MUZEUM-CHOPINA.RYBNIK.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 7, 2010, 11:47 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 7 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2004-06-13 21:46:24
Online
Registered User

Joined: 2004-06-13 21:46:24
- Sukinsyn! - Powiedzial Kobold do siebie. Nikt na ulicy nie zwrocil na niego
uwagi. Typowy prol w najtanszym kombinezonie szeregowego pracownika
korporacji. Rownie dobrze moglby byc powietrzem.
- Cholerny sukinsyn! - Kobold nie ustawal w uzewnetrznianiu swojego zalu do
swojego szefa w Shimasofcie - Willa.
To wlasnie dzis zostal mu karnie zmniejszony przydzial snu. A to tylko
dlatego, ze nie wyrobil cholernej absurdalnie wysokiej normy. Kobold szedl bez
celu brudnymi ulicami Cyberpolis zastanawiajac sie co bedzie robil przez
reszte dnia w swiecie w ktorym wszyscy byli uzaleznieni od Korporacji. Obdarte
zaulki pelne takich samych jak on przedstawicieli najnizszej klasy
spoleczenstwa oraz roznych cpunow. Cpunow... Kobold zastanowil sie, co tych
ludzi popchnelo w objecia nalogu. Czym oni roznili sie od niego? Dawne
narkotyki chemiczne zostaly zastapione przez stymulacje nielegalnie
przerobionych implantow mozgowych, ktore kazdy Obywatel mial wszczepiane przy
narodzinach. Korporacja odebrala mu wiekszosc i tak znikomego przydzialu snu.
Kobold postanowil jakos to sobie zrekompensowac. Znalazlszy sie na Mostowej
wstapil do jednej z powszechnie znanych melin gdzie swoj lewy towar sprzedawal
jego kumpel z liceum.
 - Czesc Lizak!
 - Strzala Kobold! Co tam u ciebie?
 - Te cholerne sukinsyny znowu zmniejszyly mi przydzial snu. Karnie. A
przeciez wiadomo, ze z mniejszym przydzialem snu nigdy nie bede w stanie
wyrobic normy i dostac zwiekszenia. Te cholerne sukinsyny wykanczaja kazdego.
Ale co ja cie bede zanudzal... Mozesz mi jakos pomoc?
 - No Kobold, w koncu i tak kazdy trafia do mnie - powiedzial Lizak z
usmiechem jednoczesnie oblizujac krawedzie paznokci co bylo jego zwyczajem
jeszcze z czasow szkoly sredniej. - Po znajomosci za 100 kredytek moge ci
zmienic implant. To, co potem sobie w niego wladujesz, to juz zalezy od
ciebie. Mamy wszystko - mozesz byc kobieta, mezczyzna, tygrysem - kazda
perwersja, jaka tylko wymyslili ludzie oraz kilka takich nie do pomyslenia.
 - Nie, ja bym chcial cos innego... Cos z zakazanych czasow Swobody -
powiedzial Kobold znizajac glos niemaze do szeptu. Shimasoft mial wszedzie
swoich informatorow.
 - Hmm. Ciezka sprawa, Kobold. Ale czego sie nie robi dla kumpli z liceum. Mam
na zapleczu cos ekstra.
Lizak wyszedl na zaplecze a Kobold w myslach obliczal sobie, ile kredytek moze
wydac na zaspokojenie swojej zadzy fantazji.
 - Poczatek 21 wieku - stajesz sie chorym na cykloze. Jedyne 250 kredytek!
 - Chyba oszalales?
 - Stary - to goracy towar - jakby go u mnie znalexli, to bym do konca zycia
nie zaznal cholernego snu - stalbym sie jednym z tych pieprzonych zombie w
zaulkach. Bierzesz albo spadaj, to ze kiedys bylismy w jednej klasie jeszcze
nie znaczy, ze jestem cholernym swietym mikolajem...
 - Dobra - powiedzial Kobold skrzywiwszy sie.
 - Chodx na zaplecze - zalatwimy sprawe z implantem i dostaniesz stymulator.
Tylko poczekaj z uzyciem az znajdziesz sie w domu - nie chce, zeby cie
znalexli na ulicy agenci, bo mogliby do mnie trafic.
***
Rano wstaje i biore sie za sprzatanie i pakowanie rzeczy. Latam po miescie jak
glupi w poszukiwaniu Isostara w proszku - kupuje ostatnia chyba puszke w
Szczecinie. Umawiam sie z Jerrym w Dyskobolu na pozyczenie alarmu z Castoramy.
W koncu spakowawszy manatki. Lece na PKP. Zapomnialem gum do bagaznika ktorymi
przymocuje namiot - lece jeszcze do Cetusa i po zakupie udaje sie na dworzec.
Pociag do Bialegostoku ma wagon Bagazowy zamieniony na pocztowy jednak laduje
tam rower. Poniewaz bidon mi troszke cieknie, to zostawiam go kolo roweru i
udaje sie na poszukiwanie miejsca. Dwa wagony dalej znajduje jedno wolne. Jada
dwie studentki 5 roku z Politechniki Szczecinskiej, Ja, mala Beatka, Ania i
Michal ktorzy jeszcze nie sa parka oraz Wesoly Romek i Gruba Iza ktorzy parka
sa :-). W wesolej browarnianej atmosferze jedziemy dalej. W Slupsku wysiada
druga ze studentek ale do pociagu wladowuje sie sporo sakwiarzy.
Jak sie okazuje w Gdyni mozna sie przesiasc do wagonu bagazowego wiec w
Sopocie sie przenosze. Tam zastaje sakwiarzy, ktorzy jada na objazd
Suwalszczyzny. Rano ide podcentrowac tylne kolo gdyz przed wyjazdem nie mialem
czasu. Koncze, wracam do przedzialu a tam dwoch gosci z Tczewa wychodzi i
mowi, ze tez mam wyjsc, bo konduktor wygania. Faktycznie, pare sekund poxniej
zjawia sie konduktor i wygania mnie mowiac, ze to przedzial dla matki z
dzieckiem. Zadnych matek dzieci czy kogolwiek innego nie ma w poblizu, ale co
tam... Konduktor stwierdza ponadto, ze on to by nas w ogole nie wpuscil do
bagazowki.
Na moje pytanie "po co sa w takim razie te przedzialy w tym wagonie"
odpowiedzia jest milczenie...
Przenosze sie do sakwiarzy i tam okazuje sie, ze moi poprzedni wspoltowarzysze
ukradli mi okulary. Coz - dobrze, ze tylko okulaty, a nie caly bagaz.
W Gizycku wysiadam, ale okazuje sie, ze kask zostawilem u sakwiarzy. Na
szczescie pociag chwile stoi i panowi mi szybko przez okienko podaja zgube.
Udaje sie na stacje PKP gdzie dowiaduje sie, ze wszystkei pociagi, ktorymi
mialem zamiar jechac z Augustowa jada z Suwalk, ktore sa blizej. A skoro i tak
mialem jechac ten kawalek glowna droga krajowa, to decyduje sie na trase
Suwalska. Zaraz za PKP udaje mi sie wyzebrac w barze pol litra wrzatku do
termosa z kawa.
W Gizycku cofam sie wzdluz torow w kierunku twierdzy Boyen (
http://www.mazury.info.pl/atrakcje/twierdza-boyen/ ), a nastepnie fotografuje
(podobno) jedyny obrotowy most w Polsce. Z Gizycka kieruje sie w strone Olecka
na rogatkach kupujac jakies okulary przeciwslonecz...
***
 - A to gnojek! - Kobold nie mial watpliwosci, ze zostal naciagniety. 250
kredytek, juz-juz wyruszal na zakazanym przez korporacje ROWERZE zeby zwiedzic
nieistniejace juz dzis dzikie okolice w ktorych znajduje sie dzis kolonia
karna Mazury.
Kobold wstal, zalozyl buty, a w rekawie ukryl mala palke elektryczna. Stara
lecz skuteczna bron ofensywna. Tak. Lizak zrozumie czym sie konczy naciaganie
kolegow...
 - Lizak, ty gnoju! - pierwsze slowa Kobolda po wejsciu do kanciapy Lizaka
swiadczyly o istnieniu jakichs pretensji.
Soczewka laspisa wycelowana w Kobolda swiadczyla natomiast o slusznosci i
bezzasadnosci zarazem tychze.
- Eee... Lizak... Co ty..? Ja tylko zartowalem. - Soczewka nawet nie drgnela.
Kobold niechetnie odrzucil palke w rog pokoju i usiadl na krzesle. Lizak
opuscil bron nie spuszczajac jednak Kobolda z oczu.
 - Sluchaj no, Kobold. Cykloza to towar ekskluzywny. Tylko dla stalych
klientow. Ty jestes wyjatkiem przez wzglad na stare czasy, ale to nie znaczy,
ze prowadze cholerna misje charytatywna. Jak chcesz kolejna dawke, to musisz
zaplacic.
 - Ile? - Kobold byl zdecydowany na kazda cene. Kto raz zasmakowal cyklozy nie
umial przestac...
 - A co chcesz? Cala dobe? Wiecej ci nie sprzedam bo wykitujesz, a trupy rodza
pytania. Pytania ktore nie chce, zeby zostaly zadane.
 - Tak. Dawaj.
 - 1000
 - Dawaj cholera zanim stad wyjde, zlodzieju cholerny!
***
Jade w kierunku Elku. Kilka kilometrow jade w strone Elku malownicza droga
wzdluz jeziora Niegocin. Az sie nie chce jechac - tak pieknie odbija sie swit
w nieruchomej tafli wody. W Kapie skrecam w strone Suwalk. W Wydminach
zatrzymuje sie na stacji benzynowej na sniadanie. Po posilku jade dalej prosto
droga gdyz nie ma zadnego drogowskazu. Ale po co mialby byc? Wszak jade
"zolta" trasa wzdluz drogi 655. W Zelkach orientuje sie, ze w Wydminach
skrecilem na Elk zamiast jechac na Suwalki. Czy choc jeden, jedyny raz moglbym
nie pomylic cholernej trasy?? Aaaaaergh!
Skrecam w strone Starych Juch przemierzajac bardzo ciekawa okolice. Krajobraz
jest niezwykle malowniczy i jak na kraine jezior faktycznie jest nimi usiany.
jedyny problem to droga. Na wielu odcinkach jest brukowana i pelna piachu -
dosc latwo o wywrotke, szczegolnie z sakwami. dojezdzam do Starych Juch i jade
w strone Szczecinowa - kolejna droga wzdluz jeziora. W koncu w Pietrasach
wjezdzam z powrotem na moja trase nadrobiwszy w sumie ok. 20 kilometrow. Droga
az do Olecka wiedzie dosc dobrym asfaltem, ruch samochodowy jest niewielki.
Trasa ladna, choc miejscami dosc nudna. W samym Olecku sprawdzam mape zeby nie
pomylic ponownie drogi. W tym czasie podchodzi do mnie pijaczek i chce
zlotowke na piwo. Odmawiam, ten nalega, ale w koncu poddaje sie lagodnej
perswazji slownej i jade dalej.
W Cimochach nadziewam sie na procesje ktora bez zadnej asysty zajmuje cala
droge, ale prowadzac rower udaje mi sie ja ominac. Paru kierowcow malo nie
wjechalo w tlum - wioska lezy zaraz za zakretem. Jade dalej i w Raczkach
spotykam kolejna procesje, tym razem obstawiona przez policje. Czekajac na
zwolnienie miejsca jem szybko drugie sniadanie. W polowie drogi do Bakaniuka z
bocznej drogi wyjezdza jakas kobieta na goralu. Postanawiam spytac sie ja o
droge dookola jeziora Wigry. Niestety okazuje sie, ze nie mialbym
najmniejszych szans zdazyc na pociag z Suwalk, wiec odpuszczam sobie jezioro i
jedziemy razem do miasta. No wlasnie - jedziemy razem. 25 km/h.
Ja na Rowerze - opony slicki, pedaly zatrzaskowe itp., ona rower z Tesco typu
399zl+kopa jaj, do tego opony terenowe, na oko ze 2.25". Nawet nie ma zadyszki
choc jest to pani w srednim wieku. W Suwalkach przeprowadza mnie przez miasto
na dworzec PKP, ktory jest na drugim koncu. Przy samym wjexdzie do miasta jest
znak: "Uwaga samoloty". Nie wiem, czemu on ma sluzyc, ale to dopiero poczatek
humoru rodem z filmow Barei w tym miescie...
Na PKP jade zobaczyc z ktorego peronu
... wiecej »





Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-06-13 22:22:02
Online
Registered User

Joined: 2004-06-13 22:22:02
...tak mistrz ceremonii (chester ) gadal:
[ciach]
...doczytalem - o dziwo! (zazwyczaj krotszych nie czytam).
Ksiazke napisz -  moze Ci nastepnym razem chociaz na Isostar i okulary w
dostatecznych ilosciach starczy :-)
--
pozdrawiam - HuleLam
(na priv - z adresu precz NOSPAM)
"Since the mixup in units which cost the taxpayers over 150 million
dollars, I propose that we change the name of NASA to FUBAR." Bob Kolker






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-06-13 23:15:11
Online
Registered User

Joined: 2004-06-13 23:15:11
> - Sukinsyn! (ciach)

Moze byc... ale malo tych km... ;)






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-06-14 00:48:52
Online
Registered User

Joined: 2004-06-14 00:48:52
> > - Sukinsyn! (ciach)
> Moze byc... ale malo tych km... ;)

No malo niestety... Ale brak snu i przeforsowanie sie robia swoje :-(
Na drugi raz bede juz lepiej przygotowany, a tak to chociaz rozpoznalem teren.
No i odwiedzilem moj cel podrozy w Bieszczadach :-)
chester
--
Wyslano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-06-14 08:58:27
Online
Registered User

Joined: 2004-06-14 08:58:27
> No malo niestety... Ale brak snu i przeforsowanie sie robia swoje :-(
> Na drugi raz bede juz lepiej przygotowany, a tak to chociaz rozpoznalem
teren.
> No i odwiedzilem moj cel podrozy w Bieszczadach :-)

Ale zazdroszcze, tez bym sie wybral, tylko czasu nie starcza na razie... Z
checia zamienilbym proporcje PKP-Rower :)
Gratuluje tekstu :)






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-06-14 11:45:40
Online
Registered User

Joined: 2004-06-14 11:45:40
>>No malo niestety... Ale brak snu i przeforsowanie sie robia swoje :-(
>>Na drugi raz bede juz lepiej przygotowany, a tak to chociaz rozpoznalem
> teren.
>>No i odwiedzilem moj cel podrozy w Bieszczadach :-)
> Ale zazdroszcze, tez bym sie wybral, tylko czasu nie starcza na razie... Z
> checia zamienilbym proporcje PKP-Rower :)

Coz - musialem sprawdzic, jak to jest :-)
Teraz juz wiem i nigdy wiecej :-p
> Gratuluje tekstu :)

Ech, na pomysl wpadlem w czasie jazdy Lancut-Jaroslaw :-)
A swoja droga przy co drugim domu stoi oryginalna Ukraina - chyba sie
tam kiedys przejade i odkupie :->
chester






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-06-14 17:10:34
Online
Registered User

Joined: 2004-06-14 17:10:34
Dla mnie stary Mistrz Swiata jestes - a mialem nawet wachania czy nie jechac z
Toba.
radek
--
Wyslano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 7 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Istebna. Relacja. Dlugie.

Luki

0

0

2010-02-19 18:37:04

No new posts Relacja - 4 dni w Skandynawii (baaardzo dlugie)

Hawranek

0

0

2010-03-18 06:44:23

No new posts No i 492 kilometry w nogach ;) (Relacja z wycieczki - naprawde bardzo dlugie)

Alekloco

0

0

2010-01-04 08:22:20

No new posts V Maraton Bydgoszcz liga bB 2003 /FINAL LIGI bB/ [bardzo dlugie, relacja]

PeterMTB

0

0

2010-02-01 15:57:58

No new posts Safaga - relacja

f

0

0

2010-03-29 11:36:11

No new posts Grecja, relacja (dluugie)

Alfer

0

0

2009-12-30 12:57:02

No new posts klodzkie wody - relacja

matb

0

0

2010-03-29 02:46:57

No new posts Pozlotowa wyprawa - relacja

Marcin Kysiak

0

0

2010-03-13 12:59:02

No new posts Sklepy "komputerowe" - relacja z wycieczki

snake

0

0

2010-01-05 01:28:51

No new posts (WAW) Legion - jak chcieli tak zrobili - relacja

sir Szewc

0

0

2010-01-08 16:52:05


Who is online

Users browsing this forum: Iska,Margaret,Marcin Wierzbicki,JoannaRT, prezenty and 1 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie