K. Sz. napisal(a) w wiadomosci: ...
>specjalnie. So far so good. Kondi oglasza, zeby przygotowac bilety do
>kontroli. Mloda Dama podchodzi. Nie widze identyfikatora. Tak troche z
>glupia frant, bo az tak mi w koncu nie zalezy. Pytam Mloda Dame o
>identyfikator. Nie ma. Dama jest praktykantka. Salomonowo wreczylem bilet
>kondiemu, choc bardzo sie bronil.
Cos w okolicach Poznania duzo tych Mlodych Dam w druzynach ,bo owe Damy
chodzily rowniez kilka dni temu po EX Barbakan, ale juz z inentyfikatorami,
ale wczesniej bez (wiecej informacji w watku: "kilka spostrzezen z
najwyklejszej podrozy EX Barbakan ..."
A moze to ta sama druzyna byla ? Niski kierpoc w kamizelce, wysoki kondi w
marynarce, Damy niezbyt wysokie jedna blond, druga jakas taka ciemna ?
>Odczucia mam troche ambiwalentne, bo z jednej strony nie mam obowiazku (a
>moze wrecz nie powinienem)pokazac biletu osobie bez identyfikatora
Oczywiscie, ze nie powinno sie.
>drugiej strony moze nie nalezy praktykant(k)om identyfikatorow wydawac,
bo,
>kto wie, jeszcze zaczna dzialac na wlasna reke, powodujac szkody w
>zwierzostanie...
"Moje" Damy pomimo tego, ze w drodze powrotnej posiadaly juz identyfikatory
to nawet zbytnio nie umialy sprawdzac biletow...
pozdrawiam
Michal Mraczek
Milosnik Pociagow Kwalifikowanych