MUZEUM-CHOPINA.RYBNIK.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 8, 2010, 12:00 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
 Post subject: KENIA - dlugie !!!!
PostPosted: 2002-09-10 18:58:45
Online
Registered User

Joined: 2002-09-10 18:58:45
Witam !!!
Wlasnie wrocilem z Kenii i chce sie podzielic z Wami kilkoma
spostrzezeniami.
Wstep.
1. Zalatwilem wyjazd z biura mieszczacego sie na lotnisku w Berlinie na 3
tygodnie przed planowanym wylotem.
2. Wszystkie ustalenia poczynilem droga mail'owa + 2 fax'y i jedna rozmowa
telefoniczna.
3. Wszystko odbylo sie bez najmniejszych problemow (przelew pieniedzy
,otrzymanie potwierdzenie wplaty,przyslanie biletow lotniczych
oraz potwierdzenie rezerwacji hotelu). Za przesylke dokumentow musialem
dodatkowo zaplacic, gdyz postanowilem nie czekac do ostatniej
chwli i miec pewnosc, ze wszystko jest OK - alternatywa byl odbior
dokumentow na lotnisku - dzis tak bym uczynil.
Reasumujac:
W Niemczech mozna naprawde zalatwic wyjazd za przyzwoita cene nie bedac
narazonym na to, ze otrzyma sie  "odpady".
Byl to moj drugi wyjazd z Niemiec (rok temu bylem na Dominikanie) i kolejny
raz przekonalem sie, ze touroperator moze traktowac swojego klienta (mnie)
jak czlowieka. Wszystko co ustalilem bylo dokladnie zalatwione tak jak mi to
przedstawiono i na co sie zgodzile.
Polecialem "z biura" Kreutzer (www.kreutzer.de) - MIESIAC TEMU PO RAZ
PIERWSZY
USLYSZALEM TA NAZWE !!!!
TERAZ TROSZKE O SAMYM WYJEXDZIE.
Do Monachim dojechalem samochodem - po niemieckich autostradach taka podroz
to przyjemnosc. Trasa z Warszawy przez Swiecko - Lipsk do Monchium  to
ok.1120 km. Alternatywa jest droga przez Wroclaw i Gerlitz. Ciut krutsza ale
wg. mnie gorsza.
Lotnisko w Monachium nie nalezy do namniejszych wiec lepiej zapoznac sie
wczesniej w internecie z jego rozkladem  - najtanszy parking dlugoterminowy
nosi nr P41. Do 15 dni - 58 EURO.
Lot do Kenii trwa ok. 7-9 godzin. (dluzsza wersja zawiera miedzyladowanie w
Zurichu)
Mieszkalismy w hotelu Africana Sea Lodge (grupa Alliance'a). Hotel polozony
jest przy plazy Diani, jakies 40 min autobusem od Mombasy (na poludnie).
Mieszka sie w "chatkach" (lodge'ach). Kazda chata sklada sie z 2 osobnych
pokoikow, ktore w razie potrzeby mozna polaczyc.
W standardzie jest klimatyzacja, moskitiera, prysznic. W odroznieniu od
sasiadujacego z nim hotelu JADINI, Africana to hotel typu All Inclusive.
All Inc obejmuje wszelkie napoje bezalkoholowe oraz alkoholowe od
godz.10-tej do 23-ej (teoretycznie, bo praktycznie nawet do rana)
Ponadto 3 posilki dziennie + codzienny lunch (tea time) + mozliwosc
bezplatnego calodziennego korzystania z pizzeri.(mozna tam przytyc!!! ;))
Do dyspozycji sa takze nieodplatnie deski surfingowe, windsurfingowe, stoly
do snookera oraz katamaran (potrzebny patent)
Hotel jest bardzo czysty, polozony na rozleglym wspaniale utrzymanym terenie
a obsluga niezwykle uprzejma i co jest atrakcja dla kazdego
przyjezdzajacego Europejczyka, hotel posiada stada walesajacych sie i
podkradajacych jedzenie malp.
Na teren hotelu nie moga wchodzic Beach Boyz (naganiacze - proponujacy
wycieczki, upominki, etc.) Jest przez to bardzo bezpieczny - nie slyszelismy
aby komus cokolwiek zginelo choc wszyscy zostawiali przy swoich parasolach
apraty fotograficzne, kamery, etc)
Potraktowalismy nasz wyjazd jako typowo "przyrodniczy". Nastawilismy sie na
ogladanie zwierzatek, zwierzatek i jeszcze raz zwierzatek.
Pierwsza wycieczke odbylismy do wioski Wushini (rejs starym drewnianym
stateczkiem przypominajacym dzonke - caly czas wokolo stateczku plywaly i
bawily sie delfiny.
Nurkowalismy na rafie, plynelismy wzdluz wybrzeza ktore wypietsza sie
wysokim klifem na 20-30 m,
 na ktorym rosna Baobaby o pniach dochodzacych do 8 - 10 m srednicy.
Obserwowalismy piekne Columbusy - malpy o bialo czarnym umaszczeniu.
Najwieksza atrakcja byla jednak wioska tubylcow, jakby zywcem przeniesiona
ze sredniowiecza oraz park raf koralowych. Wioski opisac chyba niesposob -
trzeba to zobaczyc.
Rozdajac dzieciom cukierki mielismy wrazenie, ze
jestesmy Swietymi Mikolajami. Pierwszy raz w zyciu widzialem tak wiele
autentycznej, nieklamanej radosci u oczach dzieci. Az "cos chwytalo za
serce".
Ponadto obserwowalismy Park Raf, gdzie krajobraz wygladal jak z ksiezyca aby
w ciagu 20-30 min zniknac pod woda w fali przyplywu.
Przez nastepne 3-4 dni "negocjowalismy" z Beach Boyz'ami cene "glownego pkt.
wyjazdu" - safari.
Jak sie okazalo wszystkie biura, nawet te renomowane majace swoje
przedstawiocielstwa w hotelach wykupuja transport oraz lodge na miejscu u
Keniijskich "touroperatorow" dokladajac jedynie swoja marze.
Postanowilismy wiec zakupic "safari" na plazy u Beach Boyza. (jak sie
poxniej okazalo byl to wspanialy i co najwazniejsze tanszy wybor)
Zdecydowalismy sie na dluzsza wersje - 3 dni samolotem do Parku Masai Mara.
Dwu godzinny lot malym 18-to miejscowym samolocikiem juz sam w sobie byl
przezyciem, zwalasza, ze ladowalismy na kamienistym polnym pasie, na ktorym
lezaly kamienie wilkosci piesci mezczyzny.
Podczas lotu obserwuje sie z bliskiej odleglosci Kilimandzaro - przepiekny
widok.
Masa zwierzat w parku przeszla nasze najsmielsze oczekiwania (trafilismy na
okres wielkiej wedrowki zwierzat, podazajacych na zyzne, zielone rowniny w
Tanzanii). Jako fotograf "spelnilem" sie absolutnie. Kilkanascie rolek
filmow zrobione zostalo natychmiast. Obserwowalismy z odleglosci zaledwie
kilku metrow lwy, lamparty, slonie, zyrafy, guxce, gnu, zebry, gazele,
bawoly, stusie, sepy i cala mase drobniejszej zwierzyny. Z bliska  nie udalo
sie nam jedynie zobaczyc  Czarnego Nosorozca (wystarczyc musiala lornetka i
dosc duze przyblizenie)
Drugiego dnia udalismy sie Jeep'em  na Tanzanska strone Masai Mara
obserwowac hipopotamy i krokodyle (a moze aligatory - nie rozrozniam, ktore
sa ktore).
Do najwiekszych atrakcji nalezalo obserwowanie (kolejnosc ustalilismy po
krotkim glosowaniu):
1. polowania 3 gepardow na Gnu - widzielismy otaczanie zwierzyny oraz
poscig Geparda - dla Gnu na szczescie nie uwienczony sukcesem
2. narodziny malej gazeli
3. rodziny lwow (papa, mama + dwa male lewki podczas posilku i zabawy z tata
lwem)
4. karmienie malego slonika (przez b. duzego slonika)
W parku mieszkalismy w Mara Hippo Lodge - bardzo acetycznym ale przez to
uroczym miejscu (woda 2 godziny dziennie, prad tez)
W nocy pilnowani bylismy przez masajskich ochroniarzy, ktorych zadaniem bylo
pilnowanie aby nic nas nie pozarlo.
Sztandarowym punktem jest takze zwiedzanie wioski Masajow. Wreszcie
zobaczylismy prawdziwych Masajow w ich naturalnym srodowisku.
Niemozliwe jest opowiedzenie wszystkiego co widzielismy. Przed wyjazdem
mialem obiekcje czy dobrze robimy wybierajac tamten kirunek. Slyszelismy o
napadach, nieprzychylnych mieszkancach, chorobach i wszedobylskiej malarii.
Nic bardziej zludnego. Przy zachowaniu podstawowys rodkow ostroznosci Kenia
jest bardzo milym i spokojnym miejscem, w ktorym na pewno mozna "dostac w
glowke" nie czesciej niz w wielku polskich miastach.
Co do chorob to zaszepilismy sie przed wyjazdem na Zoltaczke, Zolta Febre i
Dur Brzuszny. Ponadto zaaplikowalismy i dalej aplikujemy sobie Lariam
przeciwko Malarii. Faktem jest jednak , ze widzielismy moze ze 2 komary (na
wybrzezu - bo w glebi kontynentu chyba ich nie ma)
Do Kenii przyjezdzaja ludzie z calego swiata i to nawet z bardzo malymi
dziecmi.
Klimat jest bardzo przyjazny dla Europejczyka - 25-33 st. C i orzexwiajaca
chlodna bryza od Oceanu Indyjskiego. A propos - woda w oceanie  miala ok.
28-29 st C.
JESLI TYLKO ZASTANAWIACIE SIE NAD WYJAZDEM DO KENII I MACIE JAKIES OBIEKCJE,
BARDZO GRORACO JA POLECAM.
 To kraj wielkich kontrastow i przede wszystkim wspanialych zwierzat.
Jadac do Kenii uwzglednijcie w swoich budzetach Safari i to najlepiej
wlasnie na Masai Mara.
Byc w Kenii i nie pojechac na safari to NIEDOPUSZCALNE !!!!
My wybralismy wlasnie taka drozsza opcje kosztem zwiedzania Mombasy
(zwierzatka wygraly z miastem i naszym budzetem;))))
Jesli ktos ma jakies watpliwosci -  prosze pytac.
Przed wyjazdem obiecalem, ze jesli wszystko bedzie OK to podam adres e-mail
do znajomego z niemieckiego biura podrozy, ktory
pomogl mi zalatwic ten wyjazd. Niestety zostalem poproszony przez niego o
nie czynienie tego.
Obawia sie zalewu pytan i prosb o skalkulowanie wyjazdu.
Przepraszam, ale musze uszanowac jego wole.  Mysle jednak, ze sami mozecie
zlapac dobry kontakt piszac maile do niemieckich biur.
Przepraszam za bledy (ortografia to moja "pieta Achillesa")
Pozdrawiam
MARCIN






Top
 Profile
 
 Post subject: KENIA - dlugie !!!!
PostPosted: 2002-09-10 19:58:20
Online
Registered User

Joined: 2002-09-10 19:58:20
Uzytkownik "MARCIN" napisal w wiadomosci

> Witam !!!
> Wlasnie wrocilem z Kenii i chce sie podzielic z Wami kilkoma
> spostrzezeniami.

qrde , zazdroszcze....
powiedz nam jeszcze ,  ile co kosztowalo.






Top
 Profile
 
 Post subject: KENIA - dlugie !!!!
PostPosted: 2002-09-10 20:47:58
Online
Registered User

Joined: 2002-09-10 20:47:58
Uzytkownik "MARCIN" napisal w wiadomosci

> Witam !!!
> Najwieksza atrakcja byla jednak wioska tubylcow, jakby zywcem przeniesiona
> ze sredniowiecza oraz park raf koralowych. Wioski opisac chyba niesposob -
> trzeba to zobaczyc.

Cepelia
> Rozdajac dzieciom cukierki mielismy wrazenie, ze
> jestesmy Swietymi Mikolajami. Pierwszy raz w zyciu widzialem tak wiele
> autentycznej, nieklamanej radosci u oczach dzieci. Az "cos chwytalo za
> serce".

Zenujace.
> 1. polowania 3 gepardow na Gnu - widzielismy otaczanie zwierzyny oraz
> poscig Geparda - dla Gnu na szczescie nie uwienczony sukcesem
> 2. narodziny malej gazeli
> 3. rodziny lwow (papa, mama + dwa male lewki podczas posilku i zabawy z
tata
> lwem)
> 4. karmienie malego slonika (przez b. duzego slonika)

Gratuluje - naprawde mieliscie fajne przezycia.
> Niemozliwe jest opowiedzenie wszystkiego co widzielismy. Przed wyjazdem
> mialem obiekcje czy dobrze robimy wybierajac tamten kirunek. Slyszelismy o
> napadach, nieprzychylnych mieszkancach, chorobach i wszedobylskiej
malarii.
> Nic bardziej zludnego. Przy zachowaniu podstawowys rodkow ostroznosci
Kenia
> jest bardzo milym i spokojnym miejscem, w ktorym na pewno mozna "dostac w
> glowke" nie czesciej niz w wielku polskich miastach.

Kenia to jeden z najmniej bezpiecznych krajow swita, a Nairobi nalezy do
najnie bezpieczniejszych miast na swiecie.
Proponuje nie wysnuwac wnioskow na podstawie pobytu w warunkach izolacji od
prawdziwej Kenii ...
--
Jacek






Top
 Profile
 
 Post subject: KENIA - dlugie !!!!
PostPosted: 2002-09-10 22:04:03
Online
Registered User

Joined: 2002-09-10 22:04:03
Uzytkownik "MARCIN"  napisal
> Wlasnie wrocilem z Kenii i chce sie podzielic z Wami kilkoma
> spostrzezeniami. [ciach]

Jazu! Ale miales super wyjazd!
Gratuluje i ...szczerze zazdroszcze!
Pozdrawiam goraco :-)
Iwonka






Top
 Profile
 
 Post subject: KENIA - dlugie !!!!
PostPosted: 2002-09-11 08:45:42
Online
Registered User

Joined: 2002-09-11 08:45:42
ile cie to kosztowalo?
razem z dojazdem na lotnisko, parkowaniem itd






Top
 Profile
 
 Post subject: KENIA - dlugie !!!!
PostPosted: 2002-09-11 09:11:29
Online
Registered User

Joined: 2002-09-11 09:11:29
> najnie bezpieczniejszych miast na swiecie.

to dopiero jest zenada !






Top
 Profile
 
 Post subject: KENIA - dlugie !!!!
PostPosted: 2002-09-11 09:20:04
Online
Registered User

Joined: 2002-09-11 09:20:04
> > > Najwieksza atrakcja byla jednak wioska tubylcow, jakby zywcem
> przeniesiona
> > > ze sredniowiecza oraz park raf koralowych.
> > Cepelia

1. Moze i "cepelia" (ogolnie to gdzie nie pojedziesz, Europa, Ameryka czy
Afryka wszedzie spotkasz sie z "cepelia" dla turystow.
 A moze wolal bys "NAJWIEKSZA DRESZCZYKA AFRYKA" ???? .............
 Jakis....kanibalizm ??????
 > > Rozdajac dzieciom cukierki mielismy wrazenie, ze
> > > jestesmy Swietymi Mikolajami. Pierwszy raz w zyciu widzialem tak wiele
> > > autentycznej, nieklamanej radosci u oczach dzieci. Az "cos chwytalo za
> > > serce".
> > Zenujace.

2. Sorry, ze cie "zniesmaczylem" !!!!!
Ale dla mnie zenujaca byla znieczulica osob -  turystow , ktorzy placac
ciezkie pieniadze za wycieczke skapili 1 lub 2 $ na jedzenie (chocby lakoci)
dla
dzieci. Czy widzac jak ktos daje kase na Wielka Orkiestre Swiatecznej Pomocy
tez czujesz sie zazenowany ?? Jesli tak to troche sie .............roznimy.
One (dzieci) jako jedyne nie chcialy niczego nam wcisnac, sprzedac, etc.
> > > 1. polowania 3 gepardow na Gnu - widzielismy otaczanie zwierzyny oraz
> > > poscig Geparda - dla Gnu na szczescie nie uwienczony sukcesem
> > > 2. narodziny malej gazeli
> > > 3. rodziny lwow (papa, mama + dwa male lewki podczas posilku i zabawy
ztata lwem)
> > > 4. karmienie malego slonika (przez b. duzego slonika)
>  Gratuluje - naprawde mieliscie fajne przezycia.

Fakt - tu sie zgadzamy
> > Niemozliwe jest opowiedzenie wszystkiego co widzielismy. Przed wyjazdem
> > mialem obiekcje czy dobrze robimy wybierajac tamten kirunek. Slyszelismy

o > > napadach, nieprzychylnych mieszkancach, chorobach i wszedobylskiej
> malarii.Nic bardziej zludnego. Przy zachowaniu podstawowys rodkow
ostroznosci
> Keniajest bardzo milym i spokojnym miejscem, w ktorym na pewno mozna

"dostac
w glowke" nie czesciej niz w wielku polskich miastach.
> Kenia to jeden z najmniej bezpiecznych krajow swita, a Nairobi nalezy do
> najnie bezpieczniejszych miast na swiecie.
> Proponuje nie wysnuwac wnioskow na podstawie pobytu w warunkach izolacji

od prawdziwej Kenii ...
3. Nie powiedzialem, ze Kenia to Raj - Panstwo Prawa, w ktorym nie istnieje
 przemoc. Powiedzialem, jedyniem, ze przy zachowaniu  podstawowych srodkow
bezpieczenstwa nie musisz czuc sie jakby w kazdej chwili ktos mial Cie
zamordowac.
My "wieksze" pieniadze i paszporty trzymalismy w sejfie. Nie nosilisy
gotowki ani kart kredytowych. Nie afiszowalismy sie z kamwra ani aparatem.
Nie zapuszczalismy sie po zmroku w odludne miejsca.
Nie popadajmy jednak w paranoje. Jesli Nairobi nalezy do extremalnie
niebezpiecznych miast (pewnie to jest prawda) to nie znaczy, ze nie mozna go
zwiedzac.
Przed wyjazdem nasluchalem sie informacji, ze idac po ulicy tubylcy
wyrywaja kobieta kolczyki z uszu, wala palami w glowe i potrafia zdjac z
ciebie cale
ubranie.
Jasne - pewnie to tez sie zdaza.
Zginac mozna wszedzie !!!!
Ponadto Polska nalezy np. do krajow gdzie kradnie sie najwiecej samochodow.
Czy to oznacza, ze mamy obawiac sie posiadac samochod albo, ze
turysci z zagranicy maja rezygnowac z przyjazdu do nas samochodem ????
Osobiscie mniej pewnie czulem sie w Egipcie.
 Pozdrawiam
 Marcin






Top
 Profile
 
 Post subject: KENIA - dlugie !!!!
PostPosted: 2002-09-11 15:41:30
Online
Registered User

Joined: 2002-09-11 15:41:30
Czesc!
Mieliscie super wyjazd...zazdroszcze...
mam pytanko...ile was to kosztowalo, z dojazdem (rozumiem ze nie bylo
mozliwosci wylotu z Berlina...my jestesmy z Poznania wiec rozumiesz jak
byloby blisko...)
ok. 20 paxdziernika chcemy gdzies wyjechac w podroz
poslubna...interesowalyby nas zwierzatka, zreszta twoj opis jest w ogole
suuuper....
...ale czy to po pierwsze dobra pora na Kenie,czy zdazymy ze szczepieniami
(tzn. ile czasu na nie potrzeba ..bo nie wiemy ile kasy dostaniemy "jako
prezenty" i czy nas bedzie na to stac) i jest jeszcze jeden problem...otoz
czy mozna sie zapuszczac w taki kraj (nie Europejski) na starym paszporcie
...ja po prostu nie zdaze zmienic na nowy (bo nie ma zadnych przyspieszonych
procedur z uwagi na zmiane nazwisk)...jak myslisz?
za wszelkie szczegoly bede wdzieczna...aha po niemiecku czy po angielsku(z
tym gosciem z biura i tak w ogole na miejscu ...jak lepiej)
pozdrawiam
Anka & Mateusz






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Kenia - opowiesc [DLUGIE]

indoubt

0

0

2010-01-16 09:50:16

No new posts Szantomierz (DLUGIE)

soulman

0

0

2010-02-22 20:58:03

No new posts Spostrzezenia (dlugie)

Wojtek

0

0

2010-01-03 12:11:59

No new posts Harcerze - fajlapy ;) (dlugie)

Janusz Tomaszewski ;)

0

0

2010-01-24 03:23:20

No new posts dziwne dusznosci - dlugie

Bunny

0

0

2010-02-16 04:11:04

No new posts Zdrada czy przysluga ???? - dlugie

XYLO

0

0

2009-12-24 05:56:33

No new posts Refleksje z egiptu - dlugie

Piko

0

0

2010-03-15 14:53:42

No new posts Istebna. Relacja. Dlugie.

Luki

0

0

2010-02-19 18:37:04

No new posts Odp: Zwyczaje domowe a goscie-dlugie

didziak

0

0

2010-03-03 20:17:28

No new posts wspomnienia zdobywcy :-) Braniewa [dlugie]

Wojtek Bartoszynski

0

0

2010-03-18 08:28:45


Who is online

Users browsing this forum: Jer,maya1stWYTNI,komentator,archi.r, prezenty and 3 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie