Dnia Sun, 19 Jan 2003 14:31:01 +0100, "Lukasz Mlody"
wystukal:
>Chcialem zmienic tylny amorek ale mam problem. Chcialem zeby mi troche
>posluzyl a nie jak obecny RockShox DeLuxe ktory po jednym sezonie stracil
>olej... od 3 lat jezdze bez tlumienia :( Do czego go potrzebuje? ogolnie
>FR... wszystkeigo po trochu: maratony, wycieczki... lubie tez sobie
>poskakac... powiedzmy ze max. z wysokosci 2 metry.
Na glowe? Z 2 metrow?
Musi bolec, co?
>Chyba wytrzymalszy bylby
>jakis 'sprezynowiec' ? Ale z drugiej strony powietrzne mozna ustawic pod
>siebie... no ale czy wytrzymaja ostra jazde?
Czy orientujesz sie chocby pobieznie w budowie zawieszenia w samochodach?
Czy wiesz jaka role pelni n.p. sprezyna (resor) a jaka role pelni
amortyzator (w samochodzie!) i co sie dzieje gdy nawali jedno albo drugie?
Jesli nie wiesz z wlasnego doswiadczenia to zapytaj Mame albo Tate. :)
A dlaczego o to pytam? Bo widac, ze mieszasz tutaj rozne pojecia.
Pytasz o preferencje co do elementu tlumiacego czy sprezynujacego?
Olej wystepuje w rowerowym zawieszeniu w elementach tlumiacych. To, co w
zawieszeniu rowerowym -- czyli w rowerowym amortyzatorze -- nazywamy
tlumieniem, jest funkcjonalnie odpowiednikiem amortyzatora w samochodzie.
(Wiem, troche to brzmi pokretnie, ale to nie moja wina ze terminologia
jest taka niekonsekwentna.) Jest to zwykle tloczek poruszajacy sie w oleju
i jego zadaniem jest zapobiegac gwaltownemu odbijaniu sie amortyzowanego
roweru od podloza, skakaniu jak pilka. Niektore tansze konstrukcje
wykorzystuja do tlumienia tloczenie powietrza (tocza sie zazarte dyskusje,
czy to w ogole zasluguje na miano tlumienia) a wiele amortyzatorow
elastomerowych nie ma osobnego elementu tlumiacego, bo konstruktorzy
wyszli z zalozenia, ze wewnetrzne tarcie elastomeru jest wystarczajace.
Taka w koncu byla przeciez idea powstania elastomeru!
Tlumienie jest tylko dodatkiem, potrzebujemy sprezystego zawieszenia,
czyli odpowiednika samochodowego resoru. I tu mamy wybor miedzy
1. elastomerem,
2. sprezyna,
3. komora powietrzna, oraz
4. kombinacja elastomera lub MCU ze sprezyna.
1.
elastomery -- budowa prostsza od cepa, nie ulegaja naglym awariom. Nie
potrzebuja dodatkowego tlumienia. Charakterystyka ugiecia mocno
progresywna. Zero regulacji (tzn. tylko poprzez wymiane). Ciezkie.
2. sprezyna -- bardzo plynne dzialanie, charakterystyka moze byc zarowno
lekko progresywna jak i stala na prawie calym skoku. Regulacja poprzez
wymiane. Same w sobie maja prosta budowe i nie ulegaja niespodziewanym
awariom ale charakterystyka ich pracy wymusza stosowanie dodtakowego
tlumienia co juz bywa komplikacja i potencjalnym xrodlem awarii.
Stosunkowo ciezkie.
3. Komora powietrzna -- Plynnosc dzialania i niezawodnosc zaleza od
jakosci uszczelnien i ich konserwacji/obslugi. Obsluga bywa skomplikowana
albo/i droga a ew. awaria uniemozliwia dalsza jazde. Charakterystyka
raczej progresywna, doskonale mozliwosci regulacji. Wymagaja dodatkowego
tlumienia. Najlzejsze ze wszystkich mediow sprezynujacych.
4. Kombinacja sprezyny z elastomerem lub MCU -- dosyc plynna praca,
charakterystyka lekko progresywna lub ciagla. Regulacja tylko przez
wymiane elementow. Dodatkowe tlumienie pozadane ale nie niezbedne. Bardzo
trwale, nie ulegaja awariom. Wagowo -- srednio.
>Prosze o pomoc... dodam ze chce go wsadzic do gt xcr 4000.
Powyzsze bylo ogolnie o amortyzatorach -- z tylu elastomery odpadaja, wiec
faktycznie zostaje wybor miedzy powietrzem a sprezyna...
Ja bym wzial sprezyne i kropka
Skoro juz masz jakies doswiadczenie to powinienes byc w stanie od razu
dobrac wlasciwa twardosc. Skoro skaczesz... I skoro zarznales pierwszy
amortyzator juz po roku i na zepsutym jexdzisz kolejne dwa lata, to
powietrze jest nie dla ciebie -- zapomnij. :)
>Swoje zdanie prosze jakos uargumentowac...
Moje stwierdzenia nie podlegaja zadnej argumentacji. :))
Sam je przemysl, to co ci pasuje przyjmij a reszte odrzuc.
>Dzieki i pozdrawiam
Alez prosze bardzo. narazicho, Zbycho BikeRider
--
_________________________________
Quoting Style:
http://www.greenend.org.uk/rjk/2000/06/14/quoting
ICQ UIN : 69598574